Gofrownica Dezal 301.4

dezal 301.4Ostatnio wraz z żoną zdecydowaliśmy się na zakup gofrownicy. Chcieliśmy, a szczególnie ja przygotowywać prostokątne gofry za rozsądną cenę, które kojarzą nam się z wakacjami i budkami przy plaży nad morzem:). Długo szukaliśmy odpowiedniego modelu, porównując ceny i opinie w internecie. Muszę powiedzieć, że opinie w internecie są moim zdaniem coraz mniej wiarygodne, ponieważ producenci sprzętu zatrudniają profesjonalnych copywriterów, którzy opisują wszystko w samych superlatywach, jednocześnie oczerniając konkurencję. Moim zdaniem, obecnie w miarę obiektywne są testy na profesjonalnych portalach i blogach tematycznych. Dlatego też postanowiłem robić więcej testów, żebyście mogli zaoszczędzić czas i nie przeglądać setek stron.

 

Zastanawiacie się pewnie, czym kierować się podczas zakupu gofrownicy. Moim zdaniem nie ma co patrzeć na wygląd, nasz Dezal 301.4 wygląda jak sprzęt z lat 80 :) a działa super. Najważniejsza w gofrownicy jest moc. Optymalnie powinna przekraczać 1000Wat. Dezal 301.4  ma 1300 Wat. Po prostu im większa moc, tym gofry lepiej się dopieką i będą bardziej chrupiące. Z czystym sumieniem mogę polecić przepis na gofry z bloga Marty. Gofry z tego przepisu bardzo nam smakowały i pewnie nie jeden raz go wypróbujemy.

 

Jeśli chodzi o model 301.4 , jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Jest to dość ciężka gofrownica. Brak tu jakichkolwiek włączników, wyłączników, pokręteł i pewnie gdyby nie fakt, że świetnie piecze gofry to bym się na nią nie zdecydował:). Jednak smak gofrów z Dezala sprawia, że mi absolutnie nie przeszkadza brak nowinek technicznych. Gorąco polecam tą gofrownicę.

 

Wszyscy jesteśmy Jamesbondami


Technika jest niczym alpinista – zdobywa kolejne szczyty, gdy wydaje się, że poprzedni był
najwyższy. I tak: pierwsze komputery-szafy – szczyt techniki; kalkulator – Tatry, komórka – Mont
Blanc; laptop – Mount Everest. Połączenie tych wszystkich wynalazków w jeden – kieszonkowy
komputer otwiera przed nami nowe horyzonty, a także pomysły na nietypowe ich wykorzystanie.

Trwająca miniaturyzacja sprzętowa kusi zdobywców świata: monitory kieszonkowe (pieszczotliwie
o tabletach) albo smartfony (czyli komórki z aparatem, gps-em, odtwarzaczem multimediów,
Internetem, systemem operacyjnym, aha i jeszcze umiejące zadzwonić i wysyłać mms). Ot – mamy
cały glob w kieszeni. Intersująco wyglądają też rzeczy towarzyszące nam na co dzień, które można
użyć na różne sposoby. Jeśli chcecie odkryć w sobie nie tyle „tożsamość Bourne”, ale żyłkę asa
wywiadu, to nie trzeba kończyć żadnej szkoły lub wydawać majątku. Wystarczy lekko zmodyfikować
przedmioty dnia codziennego... Jak więc zostać tajnym agentem przy pomocy kawałka plastiku,
książki, metalu i kalkulatora?

Kiedyś popularne były okulary z wewnętrzną lustrzaną warstwą w rogach lewego i prawego szkiełka.
Gdyby dzisiaj je lekko zaktualizować – zamiast lustra użyto by kamerkę i ekranik LCD (podobnie jak w
lusterkach samochodowych, gdzie odtwarzany jest widok z tyłu samochodu). Jeszcze tylko kabelek
USB, urządzenie do wirtualnej podróży jak w Matrixie czy Johnym Mnemonicu i możemy być kim
marzymy. Ale zejdźmy na ziemię, tam też są ciekawe „szczyty” techniki.

Dla szpiega samo wyjście na ulicę może być wyzwaniem (nie tak traumatycznym jak dla detektywa
Monka…)– ryzykuje on zdemaskowanie, tym bardziej, że wrogowie zapewne umieją już obsługiwać
Street View w Google Maps. Akurat za oknem słoneczny dzień, więc kominiarka rzuci się nawet w
oczy Tomaszowi Jacykowowi… Najlepiej założyć wtedy Okulary Incognito – ten gadżet 2w1 chroni
oczy przed UVB, a gdy uczestniczymy w pościgu miejskim, fotoradary nie poznają naszej tożsamości,
bo okulary przypominają czarny pasek nanoszony na oczy podejrzanego (czasem my sami chcemy
przemknąć niepostrzeżenie, tak też samo bycie szpiegiem zależy od okoliczności). Takie okulary to
dobry patent dla szpiega, ba, od razu objęty jest programem ochrony świadków.

Czy w Twoim pokoju podobnie jak pokoju szpiega jest pokaźna biblioteczka? Nie martw się, na
szczęście nie o ilość tu idzie. Książki tajnego agenta kryją oprócz fabularnych intryg i tajemnic, jeszcze
coś. Co dokładnie? Trudno powiedzieć, to zależy, co akurat z sekretnych rzeczy trzeba schować w
Sejfie Książkowym. Można minipendrive z kolekcją demotywatorów, można też ściśle tajne notatki
trzymać pod kluczem i obwolutą tego sprytnego gadżetu (ktoś też może schować tam prezent dla
swego przyjaciela lub po prostu cenne drobiazgi). Nie zaleca się jednak mieć licznej biblioteczki, bo
oprócz tego, że poufnych danych nie znajdą złoczyńcy, to sam szpieg może zapomnieć, w której to
pozycji literackiej kryje się ów sejf…

Gdy szpieg podczas swej tajnej misji zapędzony zostanie w kozi róg, a MacGyver akurat będzie na
urlopie, as kontrwywiadu może posłużyć się Kartą Przeżycia. Co to takiego? Nie powstydziłby się
tego sam James Bond, Ethan Hunt, Inspektor Gadżet, Kapitan Kloss czy Austin Powers. Lecz niestety
to nie karta kredytowa bez ograniczeń, ale kawałek stali, który umożliwia odkręcanie śrubek, cięcie
ostre, piłowanie, otwieranie puszek, kapsli butelkowych – hm, no może te dwie ostatnie możliwości

wykorzysta się jednak dopiero na końcu misji…

Lubimy ułatwiać sobie życie, a pomysłowa technika wychodzi naprzeciw naszym potrzebom. Tuż za
tym idzie ciekawość jako pierwszy stopień do piekła, kiedy nowinki technologiczne wykorzystujemy
w sposób nielegalny. Jednak szpieg może dawać pozytywny przykład. Nie tylko tajny agent zawsze
wyjdzie z opresji, gdy ma praktyczne gadżety (pozostały osprzęt szpiega dostępny na www.mrjoy.pl).
Niech więc nikogo nie przestraszy leżąca na jego stole broń – to tylko Kalkulator Agenta Specjalnego
w kształcie pistoletu albo ekonomisty-fana odjechanych gadżetów… Ot, taka zabawka, igraszka.

MrJoy

LG 50PV350

lg 50pv350Dziś chciałbym opisać mój nowy nabytek, 50 calową plazmę firmy LG. Bardzo długo wraz z żoną szukaliśmy telewizora, który nas zadowoli i sprawi, że oglądanie  seriali i programów telewizyjnych będzie przyjemniejsze. Wcześniej mieliśmy 21 calowego Triluxa, więc zapewne każda zmiana wywarłaby na nas wielkie wrażenie.

 

Dlaczego właśnie ten telewizor? Gdy rozpoczęliśmy poszukiwania, bardzo chciałem mieć telewizor LEDowy i moim faworytem był Samsung 46UEd6500. Telewizor wyposażony w technologię 3D, posiadający moduł WiFi, pełną wersję przeglądarki, obsługującą flasha i coś, co moim zdaniem będzie przyszłością telewizji, a obecnie w przypadku Samsunga nazywane jest Smart Tv. Jednak po długiej analizie, nie pod wpływem emocji (co nam się częściej zdarza), zaczęliśmy myśleć o wszystkich tych wspaniałych funkcjach w telewizorze za prawie 4500 zł i uznaliśmy, że nie jest nam to potrzebne. Surfowanie w internecie za pomocą telewizora jest delikatnie mówiąc, mało wygodne i szczerze wątpię żebym to robił, chyba że w obecności gości :). Wiadomości czytam na smarphonie, gdy chce popracować odpalam komputer. Smart Tv to dobra perspektywa, ale dopiero za kilka lat. Nawet wtedy nie wiadomo, czy lepszą opcją nie będzie google Tv lub apple Tv, więc to również nie był dobry argument za kupnem Samsunga. Zdecydowaliśmy się więc, wybrać wariant ekonomiczniejszy (co nam się rzadko zdarza : ) Nie można powiedzieć, że jest on super tani, ale dzięki temu każdy wchodząc do naszego mieszkania jest pod wrażeniem naszego nabytku.

 

Zdecydowaliśmy się na plazmę LG 50pv350. Jest to bardzo fajny telewizor, obraz na nim jest bardzo wyraźny i zdecydowanie mogę go polecić. Obsługa jest bardzo intuicyjna. Gdy tylko podwiesiliśmy tv na ścianie około 3-4 metrów od naszej kanapy, mieliśmy spory problem, żeby objąć go wzorkiem i ciężko było się przyzwyczaić. Jednak już na następny dzień było ok. Absolutnie nie jest to za duży telewizor, a wrażenia z oglądania są niesamowite. Na mecze i wszystkie programy sportowe patrzy się świetnie, nie ma do czego się przyczepić, wszystko jest bardzo wyraźne. Obsługa napisów i rozdzielczość Full HD, sprawia, że oglądanie filmów jest również bardzo przyjemne. Wbudowany player jest ok, telewizor bezbłędnie radzi sobie z plikami wideo. Nie ma problemów z ich odczytywaniem. Jedynie przy napisach w formacie klatkowych ( np. {23}{56}napis) należy pamiętać, że zanim załadujemy film na pendriva, na komputerze w notaniku trzeba dopisać jako pierwszą linie {1}{1}23.97  Wtedy wszystko jest ok. Wcześniej nasze seriale oglądaliśmy na laptopie 15 calowym, więc  teraz oglądanie ich na 50 calowej plazmie jest wręcz niesamowite.

 

Trochę danych technicznych:

 

Rodzaj wyświetlacza Plasma TV
Wielkość ekranu (cale) 50
Rozdzielczość 1920×1080
Współczynnik kontrastu dynamicznego 3.000.000:1
Kreator obrazu
Tryb ekspercki według ISF
Kąt oglądania 178 / 178 st.
Mono/Stereo/Dual
Moc RMS 10W + 10W
System dźwięku przestrzennego Infinite Surround
Dekoder Dolby Digital
Czysty głos II
Dekoder MPEG-4 AVC (H.264)
Teletekst do 2000 stron
Inteligentny czujnik
Inteligentny system oszczędzania energii
AV – wejście
USB 2.0 (JPEG, MP3, DivX HD)
HDMI
CI (Common Interface)
RF – antenowe
Component
Scart Full/Half- 1/1
HDMI/HDCP-2
Cyfrowe wyjscie audio
RGB D-sub (15 pin)
PC audio
RS-232C

Nokia C6

nokia c6Smartfon Nokia C6 trudno ocenić jednoznacznie. Sam w sobie jest on duży i waży 150g, co jest dość nietypowe wśród smartfonów. Model ten jest przeznaczony dla osób, które wiele czasu poświęcają na wysyłaniu SMS-ów, e-maili, wpisom na portalach społecznościowych, czy też czatując. Do takich czynności idealnie nadaje się klawiatura QWERTY, w którą Nokia C6 jest właśnie wyposażona.

 

Dodatkowo posiada przyciski sterujące, które ograniczają dotykową interakcję do minimum. Przeglądarka internetowa dostępna w smartfonie jest bardzo wygodna. Dodatkowo jako produkt Nokia wyposażony został w bezpłatne Mapy Nokia, co za tym idzie GPS bardzo dobrze się sprawdza w życiu. To, co się wielokrotnie podkreśla w tym modelu jest bardzo dobra jakość wykonywanych zdjęć  jak na taki sprzęt (smartfon posiada matrycę o rozdzielczości 5 megapikseli). Skupiając się teraz na minusach użytkowania Nokii C6… Ekran 3,2’’  pod wpływem światła robi się całkowicie nieczytelny, co utrudnia jego użytkowanie w słoneczny dzień. Jakość wykonania modelu nie jest też najlepsza.

 

Plastik powoduje wrażenie, iż smartfon nie jest bardzo wytrzymały. Poza tym jest podatny na porysowania. Wiele do życzenia pozostawia również system operacyjny Symbian, który momentami działa dosyć opornie. Ekran dotykowy dosyć ciężko reaguje na polecenia palców obslugującego. Poza tym jest to ekran rezystancyjny,  a nie pojemnościowy. Brakuje również multi-toucha. Nie ma  możliwości naładowania Nokii C6 przez port USB w komputerze, co wymusza noszenie ze sobą ładowarki do niego. Standardowo wytrzymuje ona 2-3 dni, jednak po obciążeniu procesora (który charakteryzuje się relatywnie niską wydajnością) nawigacją, odtwarzaczem MP3 (który jest bardzo przyjemny w użytkowaniu ze względu na swój intuicyjny charakter), czy też przeglądając zbyt intensywnie Internet bateria może nie wytrzymać choćby dnia.

LG Swift

lg swiftSmartfony LG skutecznie od kilku lat konkurują z innymi firmami na rynku tego typu urządzeń. Sztandarowy model: LG GT540 Swift zdobywa popularność szczególnie wśród młodych osób i głównie do takich właśnie jest kierowany. Sam model jest bardzo zgrabny – dobrze leży w dłoni i jest stosunkowo lekki, ponieważ waży tylko 115 g (np. Nokia C6 waży 150 g). Obudowa ma fakturę szczotkowego aluminium, ale boki smartfona pokryte są chromowaną obwódką, która po pewnym czasie użytkowania może pokryć się odpryskami lakieru przez co gorzej prezentuje się.

 

Ekran jest rezystancyjny, dlatego też oprócz palca do nawigacji można również stosować rysik. To jednak sprowadza się do tego, iż ten model nie posiada multi-toucha. Pod wpływem światła 3 calowy ekran robi się nieczytelny, co bardzo utrudnia jego użytkowanie w trakcie słonecznego dnia. LG Swift posiada system operacyjny Android, ale wersję 1.6 co na chwilę obecną stanowi troszkę przestarzałą technologię. Należy liczyć się z faktem, że zdarza mu się zawieszać np. w trakcie otwierania wiadomości tekstowych, ale nie trwa to stosunkowo długo.  Ale faktem jest, iż jeżeli ktoś dopiero rozpoczyna swoją przygodę ze smartfonami ten model jest idealnie stworzony dla niego.

 

Stosunkowo niskim kosztem istnieje możliwość poznania zalet i wad platformy Android. To co jest nowością w tym systemie to umieszczenie w nim radia FM. Można go tylko uruchomić po podłączeniu słuchawek. Bateria jest w miarę wytrzymała. W przypadku intensywnego korzystania starcza na około 2 dni, w przeciwnym razie na około tydzień.  Aparat fotograficzny liczy tylko 3.2 megapiksela, ale nie posiada on diody doświetlającej, aby móc robić zdjęcia w słabszym oświetleniu. Ale wielu jego użytkowników uważa, iż dobrze wykonuje zdjęcia w gorszych warunkach w porównaniu z konkurencyjnymi modelami.

 

HTC Wildfire

htc wildfireDzisiaj chciałbym skupić się na telefonach, które są bardzo popularne ze względu na cenę i możliwości. Wybierając nowy telefon komórkowy można przebierać w ofertach smartphonów dostępnych na polskim rynku. Ich popularność w bardzo szybkim tempie rośnie. Bardzo popularnym modelem jest HTC Wildfire.

 

Jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które ze smartphonem dopiero zaczynają swoją przygodę. Sam model wizualnie prezentuje się  bardzo dobrze, ponadto może bez problemu konkurować pod względem ceny z Samsungiem, czy LG. Smartphon ten jest bardzo solidnie wykonany. Posiada gniazdko microUSB, dzięki któremu nie musimy mieć zawsze przy sobie specjalnego kabla do jego ładowania, czy też przegrywania danych do komputera.

 

HTC Wildfire posiada system operacyjny Android. Mimo, iż telefon jest z niższej półki cenowej są dostępne aktualizacje do systemu, co jest jego olbrzymią zaletą. Poza tym Android jest bardzo intuicyjny, w trakcie pierwszego uruchomienia smartphona prowadzi użytkownika przez proces konfiguracji telefonu. HTC Wildfire posiada wygodną przeglądarkę internetową oraz jest zintegrowany z portalami społecznościowymi.

 

Na początku należy w dużym stopniu wykazać się cierpliwością, aby prawidłowo nauczyć się go użytkować. To akurat tyczy się każdego telefonu komórkowego. Rozdzielczość ekranu nie jest duża. Przez niestandardową rozdzielczość HTC Wildfire nie obsługuje gier w 3D. Pisze się na nim w miarę wygodnie. Ekran dotykowy działa nie za mocno, ani nie za delikatnie. To samo dotyczy multi-toucha. Niestety model ten od czasu do czasu potrafi się zawiesić np. w trakcie przełączania ekranów. Nie trwa to jednak długo, ok. 1 sekundy, ale potrafi to jego użytkownika zdenerwować. Żywotność baterii nie jest najgorsza – telefon bez ładowania wytrzymuje ok. 3 dni. Przy zmianie ustawień czas ten może się wielokrotnie wydłużyć poprzez wyłączanie aplikacji, z których na co dzień nie korzystamy.

 

 

Playstation 3 vs Xbox 360

xbox 360 vs playstation 3Wielu graczy, którzy zamierzają zakupić konsolę do gier zadaje sobie pytanie, która konsola jest lepsza: PlayStation 3, czy Xbox. Pierwsza konsola jest produktem Sony, druga zaś Microsoftu. W niektórych kwestiach różnią się diametralnie, w innych zaś są bardzo podobne do siebie. Swój wybór warto oprzeć na decyzji na czym najbardziej nam zależy.

 

Xbox idealnie sprawdza się do gier. W przeciwieństwie do niego ps3 jest bardziej urządzeniem multimedialnym. Ma on dostęp do bezprzewodowego Internetu oraz dzięki własnej przeglądarce internetowej można surfować po sieci. Dla wygody jednak warto zaopatrzyć się w myszkę oraz klawiaturę bluetooth. Ponadto odtwarza on filmy blu-ray, których ceny bezustannie obniżają się i stają się bardziej popularniejsze niż filmy na dvd.

 

W obu przypadkach konsole są małych rozmiarów i łatwo je umiejscowić w pobliżu telewizora. Wielu osobom jednak przeszkadza błyszcząca obudowa ps3, na której po nawet najmniejszym muśnięciu pozostaje ślad. Jednak to dodaje jednostce elegancji.  Dodatkowo starszy model Sony wyposażony jest w dotykowy ekran, który odpowiada np. za opcje włącz/wyłącz. W przypadku nowszej wersji Slim jego miejsce zajęły przyciski.

 

Skupiając się na wyposażeniu warto więcej uwagi poświęcić padom. Ten do Xbox’a jest niewygodny dla osób posiadających małe dłonie i jeżeli nie posiada się ładowarki to należy bardzo często zaopatrywać się w baterie do niego. Pad do ps3 jest lżejszy i mniejszy niż pad do Xbox’a. Dodatkowo w przypadku nowszej wersji konsoli: ps3 Slim w zestawie znajduje się kabel USB do jego podłączania do konsoli, co eliminuje problem kupowania baterii do niego. Zawiera on również czujnik ruchu, który stanowi w większym stopniu gadżet do zabawy niż by miał spełniać jakąś fundamentalną funkcję.

 

Jeśli chodzi o wybór gier na konsole – w obu przypadkach jest ogromny. Trzeba jednak liczyć się z faktem, iż niektóre gry nie wychodzą na obie konsole.

 

Produkt Microsoftu jest tańszy niż konsola sony. Ps3 nie jest zwykłą konsolą do gry, można również odtwarzać na niej między innymi filmy Blu-ray. Posiada również Wifi oraz bluetooth. Należy jednak pamiętać, iż w obu przypadkach można wiele akcesoriów dokupić dodatkowo dzięki czemu koszty zakupu tak naprawdę ze sobą się zrównają.

Pod względem użytkowania można powiedzieć, iż oba modele pracują cicho. Ps3 jest bardziej energooszczędny niż Xbox. Grafiki gier są porównywalnie doskonałe, jednak na ps3 lepiej widoczne są detale gier.

 

Bardzo często o kwestii zakupu decydują subiektywne odczucia oraz lojalność marki. Dlatego jeżeli ma się taką możliwość warto przed zakupem przetestować obie konsole i na własnej skórze ocenić co dla nas jest najkorzystniejszym wyborem.

 

Playstation 3

playstation             Konsola PlayStation 3 na światowym rynku jest dostępna w sprzedaży od listopada 2006 roku. W Polsce jej debiut odbył się cztery miesiące później, co dla wielu osób było wielkim zaskoczeniem, ponieważ spodziewano się dłuższego oczekiwania na polską premierę. Model ten był kompatybilny z konsolą PlayStation 2. Jeśli chodzi o walory estetyczne to mimo dużych rozmiarów łatwo było można ją ustawić w pobliżu telewizora ze względu na dwa sposoby korzystania z jednostki: poziomy oraz pionowy. Istotnym problemem stanowiła błyszcząca obudowa konsoli, na które za każdym razem pozostawał ślad po najmniejszym kontakcie z dłonią.  Nie ma jednak co się rozwodzić nad tym modelem konsoli, ponieważ trzy lata później pojawił się nowsza wersja, która jednak aż tak bardzo diametralnie nie różniła się od swojego poprzednika.

 

Nowy model konsoli PlayStation 3 była przede wszystkim mniejsza, lżejsza, bardziej energooszczędna oraz posiadała kilka dodatkowych funkcji. Jeśli chodzi o podzespoły w niej umieszczone nie wszystkie komponenty zostały zmienione na nowszej generacji.

 

PlayStation 3 Slim stała się bardziej atrakcyjniejsza dla klientów nie tylko ze względu na unowocześnienia w działaniu, ale również przez cenę, która została obniżona w samych Stanach Zjednoczonych o około sto dolarów. Niestety w Polsce obniżka ceny nie była adekwatna do tej za oceanem. Ponadto widoczne są znaczne różnice w traktowaniu klientów z poszczególnych krajów. Podając się za Amerykanina w PlayStation Store ma się większe możliwości choćby w obszerności asortymentu w sprzedaży, niż w przypadku europejskiego sklepu Sony.

 

Dzięki niektórym nowszym podzespołom takim jak: procesor Cell  o częstotliwości 3,2 GHz (wersja 45-nanometrowa), karta graficzna RSX Reality Synthesizer konsola ma o wiele więcej do zaoferowania pod względem rozrywkowym. Niestety nie została zwiększona ilość portów USB 2.0, co stanowi nie lada problem dla graczy Guitar Hero oraz Rock Band. Nie zmienił się również standard Draft-N. Użytkownicy ps3 Slim muszą korzystać z Wifi w standardzie 802.11  b/g.
Konsola posiada przeglądarkę internetową. Korzystanie z niej odbywa się za pomocą pada oraz wirtualnej klawiatury. Dla wygody zawsze można dokupić myszkę oraz klawiaturę Bluetooth.

 

Wiele osób uważa iż w porównaniu do swojej poprzedniczki obecnie konsola wygląda odrobinę tandetnie. Głównie ze względu na przyciski odpowiedzialne za wysuwanie płyt, bądź funkcje włącz/wyłącz. Wcześniej za takie funkcje odpowiadały miejsca reagujące na dotyk. Dodatkowo pojawiają się głosy, iż matowa obudowa odbiera modelowi elegancję. Jednak między innymi takie zmiany spowodowały obniżenie ceny konsoli. Coś za coś.

 

Można długo rozpisywać się na temat funkcjonalności konsoli PlayStation 3 Slim i nieskończenie porównywać ją z pierwotnym modelem ps3. Najlepiej jest jednak osobiście sprawdzić jej działanie. Może nie wszystkie jej elementy będą każdemu odpowiadać, ale faktem jest iż ps3 stanowi świetną rozrywkę.

Carcassonne

carcassoneCarcassonne jest strategiczną grą planszową, która nie posiada klasycznej planszy. Została po raz pierwszy wydana w 2000 roku na terenie Niemiec oraz Stanów Zjednoczonych. Jej autorem jest Klaus-Jurgen Wrede. W Polce dostępna jest polska wersja językowa Carcassonne stworzona na bazie wersji czeskiej. Jej wydaniem zajęło się wydawnictwo Albi. Gra polega na tym, że gracze losują karty, które następnie układane są na stole tworząc mapę. Liczba kafelków jest ograniczona, stąd potrzeba umiejętnego ich rozkładania. Każda karta do Carcassonne zawiera jakiś element infrastruktury jak np. fragment drogi, czy budynek ze średniowiecznego miasta. Celem gry jest zbieranie punktów za zajmowanie pionkami utworzonych obszarów oraz ich rozbudowę. Dodatkowo punktowane jest zabudowanie dokoła pola z klasztorem.

 

Problemem gry nie jest samo dopasowanie elementu mapy do całości, ale dopasowanie go w taki sposób, aby dawał jak największy zysk w punktach.  Każdy gracz posiada 8 drewnianych pionków (tzw. znaczników) za pomocą których zajmuje się poszczególne elementy planszy. Po postawieniu poszczególnego pionka na dany obszar mapy jest on przez niego kontrolowany. Jeżeli teren wokół znacznika zostanie dokończony można podliczyć punkty oraz zdjąć go wykorzystując do zajęcia innego obszaru układanki.  Grę można rozszerzyć o regularnie pojawiające się dodatki z nowymi kartami oraz pionkami, którymi można zajmować poszczególne elementy planszy. Dotychczas ukazało się 16 rozszerzeń do Carcassonne.

 

Klasyczna wersja gry jest dostępna w Polsce za około 60 złotych, zaś ceny rozszerzeń wahają się w przedziale 30-40 złotych. Ta gra planszowa cieszy się tak ogromną popularnością na świecie, że pod patronatem firmy Hans im Gluck, oryginalnego twórcy Carcassonne, została stworzona wersja komputerowa gry, dostępna na Xbox Live 360 oraz iPada, iPhona, gdzie z App Store jest do ściągnięcia za 7,99 €.

 

Istnieje możliwość starcia się ze Sztuczną Inteligencją, jak i żywymi, wirtualnymi przeciwnikami. Dzięki mobilnej wersji Carcassonne fani gry mają możliwość umilania sobie czasu nowymi rozgrywkami w każdym miejscu. Dodatkowo oferowana jest możliwość układania map dostępnych w wersji puzzle dla treningu umiejętności logicznych. Oczywiście istnieje możliwość rozgrywek w świecie wirtualnym w Carcassonne na platformach internetowych. Jest to niezwykle wesoła i łatwa gra strategiczna, która momentami wymaga wysiłku myślowego i w nerwowym towarzystwie może powodować niewielkie starcia, ale która gra planszowa nie budzi w trakcie jej rozgrywania emocji? Tylko jakaś beznadziejna.

Dixit

dixit

Coraz większą popularnością cieszą się gry karciane, czy też planszowe, dlatego dzisiaj chciałbym opisać jedną z nich – Dixit. To gra, która została stworzona przez firmę Libellud w 2008 roku. W Polsce została wydana przez wydawnictwo Hobbity.

 

W 2010 roku został wydany dodatek do gry – Dixit 2,  który zawiera 84 nowe karty do gry. I to właśnie one są najbardziej urzekającymi elementami gry. Każda karta opatrzona została wyjątkową ilustracją autorstwa Marie Cardouat. Są one nie tylko unikalne pod względem wykonania, czy też tematyki , ale również faktu, iż nie można żadnej w sposób jednoznacznie opisać. Stąd bardzo często Dixit określana jest „słowną grą wyobraźni”. Zasady gry są proste i do jej rozegrania w przypadku standardowej wersji potrzebne są co najmniej 3 osoby.

 

Została również wydana nowa edycja gry: Dixit Odyssey, która dopuszcza do rozgrywki nawet 12 osób, dzięki czemu gra jeszcze bardziej staje się ekscytująca! W każdej turze jeden z graczy mianowany jest bajarzem/narratorem. Wybiera on kartę i mówi na głos, z czym jego ilustracja mu się kojarzy. Reszta graczy do jego opisu próbuje dopasować jedną ze swoich kart. Następnie wszystkie wybrane karty są ze sobą mieszane i zadaniem graczy jest odgadnięcie, która z nich należała do bajarza. Jeżeli wszyscy wskazali prawidłową ilustrację to otrzymują oni punkty w przeciwieństwie do narratora.

 

Jeśli nikt nie zgadł to punktacja kształtuje się identycznie, ponieważ w ten sposób bajarz zostaje ukarany za zbyt trudne określenie karty. Jeżeli tylko część osób odgadło prawidłową ilustrację, punktami nagrodzony również zostaje bajarz. Wygrywa ten gracz, który na koniec gry będzie mieć najwięcej punktów. Dla narratora najbardziej korzystną sytuacją jest ta, w której tylko część graczy odgadnie jego kartę. Warto dodać, iż taktyka bajarza w dużej części opiera się na znajomości swoich przeciwników. Można wykorzystać wspólne wspomnienia do sugerowania, która karta jest jego.

 

Z osobą nieznajomą taka sytuacja jest niemożliwa, stąd staje się on poszkodowany w stosunku do innych graczy. Jest to nieuczciwe zagranie, ale niezakazane. Jednakże takiego postępowania bajarza w żaden sposób nie można udowodnić. Stąd Dixit budzi tyle kontrowersji zainteresowanie nią cały czas rośnie. Każdą kartę można opisać na tak wiele sposób, dlatego też  gra za każdym razem wygląda inaczej i po każdej rozgrywce odczuwa się niedosyt. Dixit jest idealną rozrywką w trakcie imprez z przyjaciółmi, czy spotkań z rodziną, ale stanowi również świetny sposób do rozwijani wyobraźni.